Sukces po kluczowym teście. Orion z załogą Artemis II jest już w drodze do Księżyca – silnik zadziałał i misja wchodzi w najważniejszą fazę

Jeszcze kilkanaście godzin temu wokół Artemis II unosiło się jedno pytanie: czy kluczowy manewr uda się bez problemu? To właśnie on decyduje, czy lot pozostanie „historycznym startem”, czy stanie się realną wyprawą w stronę Księżyca.

Dziś NASA potwierdziła: silnik został odpalony, a statek Orion wykonał manewr TLI (translunar injection) i opuścił orbitę okołoziemską, rozpoczynając lot w kierunku Księżyca. To moment, w którym załoga jest już „na trajektorii księżycowej” – teraz celem jest okrążenie Księżyca i bezpieczny powrót na Ziemię.

Najważniejsze: udał się manewr, który „ustawia” całą misję

Orion spędził około dobę na orbicie Ziemi, wykonując testy systemów i przygotowując się do najważniejszego kroku. Dopiero potem przyszło to, co w misjach księżycowych jest punktem przełomowym. TLI, czyli odpalenie silnika serwisowego modułu na kilka minut tak, by „wybić” statek z orbity Ziemi i skierować go na trasę ku Księżycowi. NASA informowała wcześniej, że samo odpalenie ma trwać 5 minut i 49 sekund.

Właśnie ten manewr został wykonany. Około 25 godzin po starcie – i oznacza, że czteroosobowa załoga jest już w locie na Księżyc.

Dokąd dokładnie lecą? „Okrążenie” zamiast lądowania

Artemis II nie jest misją lądowania. To lot wokół Księżyca – coś w rodzaju generalnej próby przed kolejnymi etapami programu. Orion ma okrążyć Księżyc, przelecieć w przestrzeni okołoksiężycowej, a następnie wrócić na Ziemię.

NASA podkreśla, że to pierwszy lot ludzi w kierunku Księżyca i wokół niego od czasów Apollo. Z kluczowym celem: sprawdzić w warunkach realnej wyprawy systemy podtrzymywania życia, łączność, nawigację oraz zachowanie kapsuły w powrocie i wejściu w atmosferę.

Dlaczego wczoraj „mogło się skończyć”, a dziś jest przełom?

Misja mogła utknąć na etapie „historycznego startu”, jeśli najważniejszy manewr nie zostanie zatwierdzony albo nie zadziała.

Teraz ta niepewność znika: NASA dała „GO”, silnik pracował zgodnie z planem, a Orion „złapał” trajektorię na Księżyc. Krótko mówiąc: to już nie jest misja na orbicie Ziemi – to misja księżycowa w toku.

Co dalej?

Najbliższe dni to przelot w stronę Księżyca, procedury kontrolne i kolejne testy. Kulminacją ma być przelot i okrążenie Księżyca. A potem powrót na Ziemię w trajektorii, w której kapsuła ma wejść w atmosferę z ogromną prędkością, testując osłonę termiczną i cały „finał” misji.

Koszt Artemidy III

Ta misja to pierwsza załogowa podróż na Księżyc od czasu misji Apollo 17 w 1972 roku. Astronauci wielokrotnie uruchomią silniki, aby utrzymać kurs. W pewnym momencie, podczas przelotu za Księżycem, Artemis II zostanie całkowicie odcięty od Ziemi na około 30 minut.

Ile czasu zajmie dotarcie na Księżyc? Była astronautka Joan Higginbotham szacuje, że Orion osiągnie prędkość prawie 38 000 km/h i pokona ponad 110 000 km podczas misji. Przylot spodziewany jest około szóstego dnia. W przeciwieństwie do Apollo 8, Orion nie będzie wielokrotnie okrążał Księżyca ani nie wejdzie na niską orbitę księżycową, ale załoga będzie miała okazję zobaczyć z bliska niewidoczną stronę Księżyca.

Księżyca.

Chip Somodevilla/Getty Images

Ostatnia misja księżycowa NASA, Apollo 17, pozwoliła dowódcy Gene’owi Cernanowi i pilotowi modułu księżycowego Harrisonowi Schmittowi po raz ostatni stanąć na Księżycu. Od tamtej pory nikt nie postawił stopy na Księżycu.

Według Royal Museums Greenwich powód jest prosty: pieniądze. Podczas gdy rząd Johna F. Kennedy’ego początkowo szacował koszt misji na 7 miliardów dolarów, ostateczny koszt misji Apollo 17 wyniósł około 20 miliardów dolarów.

Według szacunków inspektora generalnego NASA całkowity koszt programu Artemis do roku 2025 wyniesie około 93 miliardów dolarów.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Zdjęcia astronautów uwięzionych w kosmosie przed i po pokazują skutki utknięcia w kosmosie

Polska żona astronauty stała się bohaterką memów. Internet nie wytrzymał: „Ile ma zasięgu na Marsie?”