Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała dwójkę młodych Polaków. Z ustaleń śledczych wynika, że obywatele RP pomagali w przygotowaniu potężnego ataku terrorystycznego na fabrykę produkującą drony dla Izraela.
W wyniku podpalenia obiekt w Czechach doszczętnie spłonął. Podejrzani trafili do aresztu.
Źródło zdjęć: © Czeska Policja
O głośnym i niespodziewanym zatrzymaniu obywateli Polski przez służby specjalne poinformował w swoich kanałach społecznościowych Jacek Dobrzyński. Rzecznik Prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych przekazał pierwsze, oficjalne szczegóły dotyczące sprawy.
– Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Warszawie dwoje obywateli Polski, którym zarzuca się pomocnictwo przy umyślnym wznieceniu pożaru na terytorium Czech. To 23-letnia Aleksandra Ż. i 22-letni Filip B. – napisał Jacek Dobrzyński w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Topowe dania w Turcji. “Może zaskoczyć, a warto spróbować”
Rzecznik zaznaczył, że zgromadzone przez agentów ABW materiały pozwoliły już na formalne wszczęcie śledztwa przez warszawską prokuraturę, a wobec obojga młodych ludzi zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Pożar w Pardubicach. Atak na produkcję dronów dla Izraela
Sprawa dotyczy bardzo głośnego incydentu w Republice Czeskiej. Z ustaleń śledczych wynika, że w nocy z 19 na 20 marca w czeskich Pardubicach doszło do celowego podpalenia ogromnej hali produkcyjnej. Zniszczony w pożarze obiekt należał bezpośrednio do strategicznego przedsiębiorstwa z sektora zbrojeniowego (LPP HOLDING). Firma ta prowadzi ścisłą współpracę z potężnym izraelskim koncernem “Elbit Systems”, zajmując się produkcją nowoczesnych dronów na rzecz armii Izraela.
Jak czytamy w raporcie ABW, w wyniku zdarzenia doszło do pożaru, który spowodował niezwykle istotne zniszczenia infrastruktury przemysłowej oraz samego mienia znacznej wartości.
Pożar hali w Pardubicach. Są pierwsze ustalenia
Lewicowa organizacja “The Earthquake Faction” bierze odpowiedzialność
Czeskie i polskie służby nie mają złudzeń co do charakteru tego ataku. Do przeprowadzenia zbrodniczego czynu niemal natychmiast przyznała się organizacja o charakterze ekstremistycznym i lewicowym, działająca pod nazwą “The Earthquake Faction”.
Z opublikowanego oświadczenia wynikało, że motywem działania terrorystów była chęć wyrażenia głośnego sprzeciwu wobec aktywności militarnej Izraela w Palestynie. Służby podkreślają, że ostatecznym celem organizacji jest bezpośrednie oddziaływanie na poszczególne państwa oraz zastraszanie podmiotów gospodarczych, które po prostu współpracują z przemysłem zbrojeniowym na Bliskim Wschodzie.
Czytaj także: Ukrainka skazana za wysłanie bomby paczkomatem. Szczegóły śledztwa jednej z najgłośniejszych spraw o szpiegostwo
Jak zaznaczono w stanowisku prokuratury, podpalenie czeskiej hali zmierzało wprost do “zmuszenia władz Republiki Czeskiej do zaniechania określonych czynności”, w tym produkcji dronów dla sojusznika.
ABW wkracza do akcji. 15 lat więzienia
Polskie służby bardzo szybko trafiły na trop osób uwikłanych w to zdarzenie. W związku z zachodzącym mocnym podejrzeniem, że z gigantycznym pożarem mogą mieć związek obywatele RP, funkcjonariusze ABW przeprowadzili dyskretne czynności. Zebrany materiał dowodowy okazał się na tyle mocny, że 25 marca prokurator z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego oficjalnie wszczął śledztwo.
W międzyczasie agenci przeprowadzili brawurowe zatrzymania. 24 marca ujęto A.Ż. (urodzoną w 2003 roku), a dwa dni później w ich ręce wpadł jej wspólnik, F.B. (rocznik 2004).
Planował masowy zamach w Polsce. Nowe informacje
Prokuratorzy oficjalnie przedstawili zatrzymanym zarzuty udzielenia pomocy do sprowadzenia pożaru w firmie sektora zbrojeniowego w Czechach. Według śledczych czyn ten miał bezdyskusyjnie “charakter terrorystyczny”. Młodym Polakom grożą teraz drastyczne konsekwencje – czyn zakwalifikowany z Kodeksu Karnego zagrożony jest bowiem potężną karą do 15 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.
Mimo obciążających dowodów, zgromadzonych przez wywiad, oboje młodych podejrzanych kategorycznie nie przyznaje się do winy. Podczas przesłuchań złożyli oni swoje wyjaśnienia (śledczy na tym etapie odmawiają informowania o ich dokładnej treści). Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy uwzględnił jednak wniosek prokuratorów i zdecydował o ich odizolowaniu na 3 miesiące. Służby zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy i będzie w dalszym ciągu prowadzona w ścisłej współpracy z pr