W polskiej historii kabaretu są nazwiska, które brzmią jak nazwy epok. Zenon Laskowik jest jednym z nich – nie dlatego, że był „najgłośniejszy”, ale dlatego, że umiał zrobić coś trudniejszego. Śmieszyć masowo i inteligentnie jednocześnie, a przy tym dotykać tematów, o których w PRL mówiło się półgłosem. Jego biografia to opowieść o sukcesie, który stał się ciężarem. O ucieczce od sceny …
👇 👇 👇 👇 👇