Kobieta nagle wstała. „Alexandru! Nie wiedziałam…”
„Wiem” – powiedział spokojnie. „Dlatego milczałem”.
Podszedł do łóżeczek. Zobaczył dłonie Marii, bezpieczne, ciepłe. Zobaczył spokojne dzieci. Zobaczył telefon w dłoni kobiety.
„Wyjdź” – powiedział Alexandru do kobiety.
„Żartujesz? Jestem twoją narzeczoną!”
„Byłaś”.
Kobieta wybuchnęła, wyrzuciła z siebie okropne słowa i zatrzasnęła drzwi. Grzmoty na zewnątrz zdawały się ją powstrzymywać.
Alexandru usiadł na skraju łóżka. Podał Marii koc.
„Jak masz na imię?” zapytał.