Dodaj do jogurtu. Schudłam 10 kilo. Nie jadłam cukru od roku.

Kurs zdrowego gotowania
– 1. miesiąc: adaptacja.
Schudnij 1–2 kg bez frustracji.
Mniej wzdęć, łatwiejsze trawienie. Udogodnienia
Ochota na słodycze znika po tygodniu.
3. miesiąc: metabolizm wraca do normy.
Widocznie płaski brzuch.
Lepsza kondycja skóry, mniejsze zatrzymywanie płynów.
Więcej energii po przebudzeniu.
6 miesiąc: trwały efekt:
5-7 kg mniej.
Zmniejszono rozmiar spodni.
Mniej bólu stawów, lepszy nastrój.
12 miesiąc: całkowita transformacja,
Czytaj dalej na następnej stronie.
10 kg lżejszy. Siemię lniane
Bez efektu jo-jo.
Nowe podejście do jedzenia, mniejsze uzależnienie od cukru.
Dodatkowe korzyści zdrowotne
Wyjaśnienie korzyści
Lepsze trawienie dzięki błonnikowi i probiotykom
Zdrowsze serce Omega-3 + bez cukru
Bardziej promienna skóra Mniej stanów zapalnych, lepsze nawodnienie
Wzmocniona odporność Zrównoważona flora jelitowa
Mniej zmęczenia Mniej
skoków poziomu cukru we krwi Alternatywy cukru
Kontynuuj czytanie na następnej stronie
Środki ostrożności i porady
Aby w pełni wykorzystać właściwości siemienia lnianego, należy je zawsze mielić (w młynku do kawy lub blenderze).
Przechowuj je w chłodnym, szczelnie zamkniętym słoiku.
Nie należy przekraczać dawki 2 łyżek dziennie, gdyż zbyt duża ilość błonnika może podrażniać jelita.
Unikaj jogurtu słodzonego, smakowego lub produkowanego przemysłowo.
Pij wystarczająco dużo wody, aby uzupełnić poziom błonnika.
Inspirujące świadectwo
: „Byłam uzależniona od cukru. Ciastko tu, deser tam… Myślałam, że nie dam rady rzucić. A jednak, zastępując ochotę na cukier jogurtem i siemieniem lnianym, wszystko się zmieniło. Schudłam 10 kg, mam płaski brzuch i czuję się świetnie. A co najważniejsze, nigdy nie przytyłam ponownie”. Suplementy z siemieniem lnianym
Metoda jest prosta: unikaj cukru i dodawaj codziennie 1 łyżkę mielonego siemienia lnianego do jogurtu. Efekty nie są widoczne od razu, jak w przypadku cudownego środka, ale są długotrwałe, naturalne i przede wszystkim korzystne dla ogólnego zdrowia.
Nie masz nic do stracenia, poza… dodatkowymi kilogramami.
Kontynuuj czytanie na następnej stronie