Donald Trump ponownie skomentował rolę państw NATO w światowym bezpieczeństwie. W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One oraz w wywiadzie dla “Financial Times” ostrzegł, że przyszłość Sojuszu może być zagrożona, jeśli sojusznicy nie włączą się w działania dotyczące Cieśniny Ormuz. Prezydent USA mówił również o wojnie w Ukrainie i relacjach z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Trump ostrzega NATO. “Bardzo złe dla przyszłości”
Prezydent Stanów Zjednoczonych o Ukrainie i Ormuz. Sojusznikom postawił jasne oczekiwania
Trudne relacje z Netanjahu?: “Fake newsy na poziomie trzeciej klasy podstawówki”
Jednym z głównych tematów wypowiedzi Donalda Trumpa była sytuacja w Cieśninie Ormuz – jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. W wywiadzie dla „Financial Times” amerykański prezydent ostrzegł, że brak zaangażowania sojuszników w ochronę tego regionu może mieć poważne konsekwencje dla NATO.
Jeśli sojusznicze państwa nie włączą się w działania na rzecz otwarcia Cieśniny Ormuz, będzie to bardzo złe dla przyszłości NATO
–powiedział Trump
W normalnych warunkach przez cieśninę transportowane jest około 20 proc. światowej ropy naftowej. Jej blokada przyczyniła się do gwałtownego wzrostu cen surowca na globalnych rynkach.
Trump podkreślał również, że to przede wszystkim kraje korzystające z dostaw energii z regionu powinny angażować się w jego ochronę. Jak mówił, prowadzi rozmowy z „około siedmioma” państwami w sprawie udziału w operacji zabezpieczenia cieśniny. Zwrócił uwagę, że największym odbiorcą ropy z Zatoki Perskiej są Chiny, choć nie sprecyzował, czy Pekin znajduje się wśród krajów, z którymi prowadzone są rozmowy.
Żądam, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, bo to jest ich terytorium. To jest miejsce, z którego czerpią energię. I powinny przybyć i pomóc nam je chronić. Można by argumentować, że może w ogóle nie powinniśmy tam być, ponieważ jej nie potrzebujemy. Mamy dużo ropy naftowej. Ale robimy to. Robimy to prawie tak, jakbyśmy robili to z przyzwyczajenia, ale robimy to również dla bardzo dobrych sojuszników, których mamy na Bliskim Wschodzie
–zaznaczył prezydent Stanów Zjednoczonych
Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One Trump odniósł się także do współpracy z państwami NATO i wsparcia dla Ukrainy. Amerykański prezydent podkreślił, że Stany Zjednoczone angażują się w pomoc dla europejskich sojuszników mimo geograficznego oddalenia od konfliktu.
Pomagamy im z Ukrainą, mimo że mamy ocean między sobą i to (wojna w Ukrainie) nas nie dotyczy
–zaznaczył Trump
W tym kontekście prezydent USA ponownie zasugerował, że oczekuje od państw NATO większego zaangażowania w operację dotyczącą Cieśniny Ormuz. Jak podkreślił, chodzi o stosunkowo niewielkie przedsięwzięcie polegające na utrzymaniu otwartego kluczowego szlaku transportowego.
Pomagamy im i będzie ciekawe, by zobaczyć, jaki kraj nie pomoże nam z tym bardzo małym przedsięwzięciem, które polega na po prostu utrzymaniu cieśniny otwartej
–mówił
Prezydent przekonywał również, że operacja nie powinna być szczególnie trudna, ponieważ – jak twierdził – potencjał militarny Iranu został poważnie osłabiony. Jednocześnie zaznaczył, że wysłanie okrętów na Bliski Wschód wymaga czasu, choć inne państwa również dysponują odpowiednimi jednostkami.
Trump przypomniał przy tym, że od dawna uważał, iż bezpieczeństwo w tym regionie powinny zapewniać przede wszystkim kraje bezpośrednio zainteresowane transportem ropy przez cieśninę. Mimo to – jak stwierdził – przez lata zadanie to wykonywały głównie Stany Zjednoczone.
Podczas rozmowy z dziennikarzami Trump odniósł się również do swoich relacji z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Amerykański prezydent nie krył, że współpraca między nimi jest bardzo bliska.
Naprawdę dobrze się dogadujemy. Moja relacja z Bibim jest, powiedziałbym, wręcz niezwykła. Doniesienia o napięciach między nami to wielki błąd. Kompletne kłamstwo i fake news. To fake newsy na poziomie trzeciej klasy szkoły podstawowej. Relacje między naszymi krajami nigdy nie były lepsze
–zapewnił Trump
Wypowiedź padła w kontekście napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i trwających działań militarnych w regionie. Prezydent USA sugerował, że dalszy rozwój wydarzeń będzie zależał od reakcji państw zaangażowanych w konflikt oraz od ich gotowości do współpracy przy zabezpieczaniu kluczowych szlaków transportowych.
Trump mówił także, że prowadzi rozmowy z Iranem. Według niego irańskie władze chcą porozumienia, lecz “nie sądzi by były gotowe”. Prezydent USA zaznaczył też, militarny potencjał Iranu jest na tyle zniszczony, że jego odbudowa zajęłaby 10 lat.
Komentarze Trumpa wpisują się w szerszą debatę o roli Stanów Zjednoczonych w globalnym systemie bezpieczeństwa oraz o odpowiedzialności sojuszników za ochronę strategicznych interesów gospodarczych. W jego ocenie państwa korzystające z dostaw energii z regionu Zatoki Perskiej powinny w większym stopniu uczestniczyć w działaniach militarnych i logistycznych związanych z ochroną Cieśniny Ormuz.