Adam Bielan odpowiada na zarzuty o polexit. „To jest bzdura”

Po prezydenckim wecie ustawy dotyczącej programu SAFE na nowo rozgorzała dyskusja o relacjach Polski z Unią Europejską. Politycy koalicji rządzącej zaczęli przekonywać, że powrót Prawa i Sprawiedliwości do władzy mógłby doprowadzić do wyjścia Polski z UE. W programie „Graffiti” na te zarzuty zdecydowanie odpowiedział eurodeputowany PiS Adam Bielan.

Bielan: PiS popierało wejście Polski do Unii Europejskiej
W rozmowie Bielan jednoznacznie odrzucił sugestie, że jego partia dąży do polexitu. Jak podkreślił, Prawo i Sprawiedliwość od początku popierało członkostwo Polski w Unii Europejskiej.

„To jest bzdura, Prawo i Sprawiedliwość opowiadało za wejściem do Unii Europejskiej”.

Eurodeputowany stwierdził, że zarzuty o planowane wyjście Polski z UE są elementem politycznej narracji wykorzystywanej przez rządzących.

„Jedynym politykiem, który mówi o polexicie, jest Tusk”
Zdaniem Bielana to właśnie Donald Tusk od lat podsyca debatę o polexicie, wykorzystując ją w sporze z opozycją.

„Jedynym poważnym politykiem, który dzisiaj mówi o polexicie, od wielu lat nim straszy, jest Donald Tusk”.

Polityk PiS podkreślił, że opuszczenie Unii Europejskiej nie jest możliwe bez zgody obywateli.

„Żeby Polska wyszła z Unii Europejskiej, musi być przeprowadzone referendum”.

Bielan wskazuje na Schetynę i Giertycha
Eurodeputowany przypomniał także, że pomysł referendum w sprawie członkostwa Polski w UE pojawiał się wcześniej po stronie obecnego obozu rządzącego.

„Jedynym politykiem, który w ostatnich latach proponował takie referendum, był bardzo bliski przyjaciel polityczny Donalda Tuska, czyli Grzegorz Schetyna”.

Bielan odniósł się również do postawy Romana Giertycha sprzed lat, kiedy ten sprzeciwiał się akcesji Polski do Unii Europejskiej.

„Giertych bardzo mocno gardłował przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej… więc o polexicie to niech Tusk porozmawia z Giertychem przy winie”.

PiS liczy na nawet 40 proc. poparcia
W rozmowie pojawił się także wątek przyszłych wyborów parlamentarnych. Adam Bielan ocenił, że Prawo i Sprawiedliwość może znacząco poprawić wynik z ostatniego głosowania.

„W ostatnich wyborach zdobyliśmy 7,6 mln głosów – 35 proc. Jeżeli ten wynik jeszcze poprawimy, to możemy się zbliżyć nawet do 40 proc.”.

Według eurodeputowanego cztery lata w opozycji mogą wzmocnić mobilizację elektoratu partii.

Spór o reformę systemu ETS
Bielan odniósł się również do dyskusji o systemie handlu emisjami ETS w Unii Europejskiej. W jego opinii postulaty reformy tego mechanizmu nie powinny być traktowane jako dowód eurosceptycyzmu.

Polityk przypomniał, że o zmianach w ETS mówią także inni europejscy przywódcy, w tym kanclerz Niemiec.

„Jeżeli słuszne słowa profesora Czarnka o reformie ETS mają być dowodem na polexit, to trzeba mówić o ‘deexicie’, czyli wyjściu Niemiec z Unii Europejskiej”.

Polska nie zaangażuje się w konflikt na Bliskim Wschodzie?
W końcowej części rozmowy poruszono także temat napięć na Bliskim Wschodzie oraz słów Donalda Trumpa, który sugerował większe zaangażowanie państw NATO w ochronę cieśniny Ormuz.

Adam Bielan ocenił jednak, że Polska nie będzie uczestniczyć w tego typu operacjach.

„Nie ma takiej prośby i to nie jest konflikt, w który jesteśmy zaangażowani”.

Polityk dodał, że możliwości polskiej marynarki wojennej w tym zakresie są ograniczone.

„Powiedzmy sobie szczerze, nasza marynarka wojenna nie jest w stanie przeprowadzić tego rodzaju operacji”.

Rozmowa w „Graffiti” pokazała, że spór o SAFE, polexit i przyszłość Polski w Unii Europejskiej pozostaje jednym z najgorętszych tematów politycznych ostatnich tygodni