Małgorzata Kożuchowska w środowe popołudnie miała intensywny dzień pracy. Gwiazda najpierw pojawiła się na próbach w warszawskim Teatr Narodowy w Warszawie, gdzie przygotowuje się do spektaklu “Dekalog”. Po zakończeniu pracy wsiadła do swojego auta i pojechała na stację benzynową, by zatankować. Kwota, którą zapłaciła przy kasie, może jednak zaskoczyć.
Małgorzata Kożuchowska to jedna z najpopularniejszych polskich aktorek filmowych i teatralnych. Widzowie pokochali ją za role w serialach i filmach, a także za występy na scenie.
Małgorzata Kożuchowska od lat związana jest z Teatr Narodowy w Warszawie, gdzie regularnie pojawia się w nowych produkcjach. Artystka cieszy się także dużą sympatią w mediach społecznościowych i często pojawia się na branżowych wydarzeniach, zachwycając stylizacjami.
W środę ok. godz. 14, po wyjściu z prób do spektaklu “Dekalog” w Teatr Narodowy w Warszawie, Małgorzata Kożuchowska wsiadła do swojego luksusowego SUV-a — Porsche Cayenne Turbo — i podjechała na pobliską stację benzynową.
Gwiazda zatankowała paliwo premium o liczbie oktanowej 98, którego cena wynosiła 7,78 zł za litr. Rachunek okazał się jednak zaskakujący — na paragonie pojawiła się kwota 666 zł.
Uwagę zwracała również stylizacja aktorki. Kożuchowska miała na sobie modne dresy Adidas Originals, buty Balenciaga warte ponad 4 tys zł oraz luksusową torebkę Bottega Veneta, której wartość sięga ok. 17,5 tys zł.
Szalona kreacja Kożuchowskiej. Kusiła na ściance odważnymi prześwitami