Mam 52 lata. Przeżyłam wiele – radości, porażki, straty i zwycięstwa. Myślałam, że jestem silna. Myślałam, że już nic nie jest w stanie mnie złamać. A jednak to zdanie sprawiło, że poczułam się, jakby ktoś odebrał mi coś, czego nigdy nawet nie zdążyłam naprawdę dotknąć.
⸻
Cisza po diagnozie
Najgorsza nie była sama informacja. Najgorsza była cisza, która po niej zapadła.
Lekarz mówił dalej, tłumaczył, używał medycznych terminów, ale ja już nie słyszałam. W mojej głowie pojawiła się pustka.
Nie płakałam. Nie krzyczałam.
Po prostu siedziałam i patrzyłam na swoje dłonie, myśląc:
„To już koniec. Drzwi zostały zamknięte na zawsze.”
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕
←PoprzedniNastępny→