Socrealizm w Polsce. Gdy artyści musieli służyć władzy

Po wojnie komunistyczne władze postanowiły podporządkować kulturę ideologii. Literatura, architektura, muzyka i film miały wychowywać społeczeństwo w duchu socjalizmu. W zamian za posłuszeństwo twórcy otrzymywali mieszkania, przywileje i ogromne nakłady książek, choć wielu z nich traktowało socrealizm jedynie jako konieczny kompromis z nową rzeczywistością.

Fragment pochodzi z książki Sławomira Kopra, PRL. Artyści niesforni, wyd. Harde, 2026.

Za początek socrealizmu nad Wisłą uważane jest wystąpie­nie Bolesława Bieruta na Konferencji Warszawskiej PZPR-u w lipcu 1949 roku. W rzeczywistości doktryna obowiązywa­ła już wcześniej, co stało się widoczne szczególnie w dzie­dzinie architektury. W zniszczonym wojną kraju twórcy mieli duże pole do popisu, w nowej konwencji powstawały całe miasta i dzielnice. Najbardziej znanymi przykładami są Nowa Huta i warszawski Plac Konstytucji. Nie należy zapo­minać również o nieco późniejszym Pałacu Kultury i Nauki.

W dziedzinie budownictwa mieszkaniowego założenia socrealizmu były całkiem rozsądne. Nowa, socjalistyczna treść miała zagwarantować użytkownikom higieniczne wa­runki bytowe. Lokale planowano wprawdzie niewielkie, ale wyposażone w bieżącą wodę i kanalizację. Tam, gdzie było to możliwe, mieszkańcy mieli do dyspozycji obszerne tereny zieleni miejskiej oraz szerokie ulice i place, na których lud pracujący miał publicznie wyrażać swoją aprobatę dla ist­niejącego porządku. Zapewne nie przypuszczano wówczas, że 30 lat później tego rodzaju założenia architektoniczne staną się przekleństwem dla oddziałów ZOMO rozpędzają­cych demonstracje na terenie Nowej Huty…

fot.Ptaszek747 / CC BY-SA 4.0 Nowa Huta

Leave a Comment