Humor to jeden z tych dyskretnych skarbów, które potrafią rozjaśnić nawet najtrudniejsze chwile.
Pamiętam, jak mój dziadek żartował o swoich „zardzewiałych stawach” za każdym razem, gdy próbował wstać z fotela. Oczywiście, nie sprawiło to, że artretyzm zniknął, ale uczyniło go bardziej znośnym, a przede wszystkim rozśmieszyło wszystkich.
