Jechałam na spotkanie w sprawie spadku po mężu. Gdy wsiadałam do samochodu, mężczyzna w znoszonym ubraniu podbiegł i powiedział: „Proszę pani, proszę nie uruchamiać tego samochodu! Pani synowa…”. Ścisnął mi się żołądek. Ale kiedy dotarłam na spotkanie,
Jechałam na spotkanie w sprawie spadku po mężu. Gdy wsiadałam do samochodu, bezdomny… Mildred, 64-letnia wdowa, przybywa do kancelarii prawnej, aby uregulować spadek po zmarłym mężu Haroldzie, spodziewając się rutynowej