Chłopcy wymienili spojrzenia. Bezczelność zniknęła z ich oczu. Pozostały tylko wątpliwości i niepokój. Rozumieli jedno: jeśli nie kłamie, zadzieranie z takim człowiekiem jest niebezpieczne. A jeśli kłamie… tego też nie chcieli wiedzieć.
Trzech bandytów zapukało do drzwi samotnego starca, przekonanych, że mają przed sobą łatwy łup. Nie mieli jednak pojęcia, kto naprawdę kryje się za drzwiami i jak skończy się dla nich ta wizyta.
