Stanisław Koniecpolski kontra Krwawy Miecz. Jak hetman nauczył się bić Tatarów

Historię starć tych dwóch wodzów można by porównać do pierwotnej trylogii „Gwiezdnych wojen”, choć z inną kolejnością zwycięstw. Przez dobrych kilka lat Stanisław Koniecpolski i Kantymir mieli ze sobą na pieńku. Ostatecznie jednak to hetman wyszedł z tego starcia zwycięsko.

Inspiracją dla napisania artykułu stała się książka Macieja Liziniewicza pt. Fatum, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2026.

Wielka armia, małe posłuszeństwo. Pierwsze porażki Koniecpolskiego

Początki zmagań wybitnego hetmana z Tatarami nie należały do udanych. Zarówno w 1615, jak i w 1616 roku najechali oni ziemie Rzeczypospolitej, uchodząc z nich z jasyrem oraz łupami. Dwukrotnie Stanisław Koniecpolski próbował ich doścignąć i dwukrotnie poniósł porażkę.

W kolejnym roku, wspólnie z hetmanem Stanisławem Żółkiewskim, starł się z wojskami Iskandera paszy, by następnie zawrzeć pod Buszą nad Dniestrem rozejm, na mocy którego Chocim trafił do Mołdawii. Zostało to przyjęte jako porażka w królestwie. Mimo tego na sejmie w 1618 roku rozdano buławy. Żółkiewski otrzymał buławę wielką, Koniecpolski musiał zadowolić się polną. Nowi hetmani stanęli wobec starego zagrożenia, czyli kolejnych najazdów tatarskich. I znów nie szło im najlepiej.

Pod Oryninem zgromadzono wprawdzie ponad 20 tysięcy żołnierzy, lecz istniało jedno zasadnicze „ale”. W obozie znajdowały się liczne poczty magnackie: Zbarascy, Sieniawscy, Wiśniowieccy, Kalinowscy, Czartoryscy, a także krewny Żółkiewskiego Tomasz Zamoyski. Wielu z nich uważało, że nie musi podporządkowywać się hetmanom, ponieważ formalnie podlegało im jedynie wojsko państwowe. Przygotowanie tych sił do walki było więc niezwykle trudne.

Leave a Comment