I proszę – opłaciło się. Marcin skończył prawo, dziś ma kancelarię w Warszawie. Agnieszka prowadzi własną firmę w Poznaniu, coś z marketingiem, nigdy do końca nie zrozumiałam co dokładnie, ale ludzie jej za to płacą i dobrze. Jestem z nich dumna. Naprawdę jestem. Tylko że ta duma ostatnio smakuje trochę jak herbata bez cukru – niby to samo, ale czegoś brakuje.
Trzydzieści lat pracowałam w fabryce, żeby dzieci miały lepiej. Na moje siedemdziesiąte urodziny złożyli się na kosz kwiatów z dostawą
