– A co cię to dziwi? – powiedział tonem, od którego zrobiło mi się zimno. – To moja działka. Legalnie, notarialnie, jasna sprawa.
Brat namówił mamę, żeby przepisała na niego działkę. Mówił, że to dla dobra rodziny, że się wszystkim zajmie. W styczniu wystawił działkę na sprzedaż
