W zeszłym tygodniu wyszedłem na podwórko, licząc na chwilę spokoju — i od razu zauważyłem coś dziwnego.
Pomarańczowy przedłużacz ciągnął się po moim trawniku niczym neonowa ścieżka, biegnąc prosto z garażu sąsiada do mojego gniazdka na tylnej ścianie domu. Zatrzymałem się,…