To, co następuje, jest pokazem korporacyjnego zastraszania. Ciągłe sprzeciwy. Przerywanie. Chaos.
Aż sędzia Müller sięga po telefon.
„Proszę połączyć mnie z departamentem nadużyć rynkowych BaFin.”
Po kilku minutach w głośnikach rozlega się spokojny, kobiecy głos.
„Tu dyrektor dr Renate Kraft, BaFin. Czy rozmawiam z sędzią Frankiem Müllerem?”
Kilka godzin później giełda reaguje natychmiast.