Od tamtej nocy Jack przychodzi na dwudzieste piętro każdego wieczoru po pracy. Nie bierze pieniędzy. Niczego nie oczekuje.
Uczy Lily, jak czuć muzykę, jak pozwolić, by melodia prowadziła palce. Jak grać sercem, nie oczami.
Dziewczynka uczy się szybko. Jej gra się zmienia — chaotyczne dźwięki stają się historiami, marzeniami.
A Jack po raz pierwszy od dziesięciu lat znów czuje, że żyje.
Nie wie jednak, że ktoś ich obserwuje. Ktoś, kto słucha w ciszy. I kto wkrótce zmieni wszystko.