Profesor szydził: „Rozwiąż to, a dostaniesz piątkę!” – zamilkł, gdy zrobiła to w zaledwie 10 minut!

Prawda jest taka: dziesięć minut na rozwiązanie zadania było najłatwiejsze.

Najtrudniejsze było to, by zostać zauważoną i uwierzoną.

Jej praca została opublikowana. Przyjęła ofertę z Cambridge. Jej matka oprawiła list w ramkę.

Thea nauczyła się jednego:

Wybitność nie potrzebuje pozwolenia.

Potrzebuje tylko niepodważalności.

Czasem wystarczy rozwiązać problem na oczach wszystkich — i pozwolić, by cisza po nim mówiła sama za siebie.