Dziewczynka udawała, że wiąże buty motocykliście – to, co znalazł w swoim bucie, zmobilizowało 150 Hells Angels…

I wtedy Hazel zobaczyła swoją szansę.

Wielki motocyklista z siwą brodą szedł sam w stronę sklepu. Lewa sznurówka Hazel była rozwiązana.

Dokonała wyboru.

Potknęła się, zawisła nogą i upadła z cichym krzykiem — prosto w nogi motocyklisty.

Jego dłonie automatycznie ją złapały. Wielkie dłonie, blizny na knykciach, ale chwyt delikatny.

— Ojej, mała. Wszystko w porządku?

Trzy sekundy.

Gdy Robert był jeszcze dwa kroki dalej, Hazel spojrzała w oczy motocyklisty i bezgłośnie uformowała jedno słowo:

Proszę.

Jej mała dłoń dotknęła jego buta. Wsunęła karteczkę w szczelinę między skórą a skarpetą.