Minął czas. Trzy miesiące później historia Carmen obiegła internet. Nagrania, artykuły i świadectwa zamieniły plotkę w inspirację.
Jej stypendium zostało przywrócone, powrót na studia doktoranckie sformalizowany, z pełnym uznaniem jej dorobku.
Sebastián sfinansował program talentów, który obiecał. Upokarzający zakład otworzył drzwi innym.
Kilka tygodni później Carmen urodziła zdrowe dziecko.
Między nieprzespanymi nocami a zmienianiem pieluch wznowiła badania, tworząc nowe protokoły chemioterapii, by optymalizować dawki i zmniejszać skutki uboczne, poprawiając jakość życia pacjentów.
Jej publikacje na nowo otworzyły zamknięte przed laty drzwi.
Rok później, w tej samej sali, odbyła się skromna uroczystość: inauguracja katedry farmakokinetyki stosowanej jej imienia.