Marcus włączył nagranie Arthura:
„Jeśli spróbujecie usunąć Sarę, moje 51% akcji przejdzie na fundację dla bezdomnych. Firma stanie się bezwartościowa.”
Zarząd natychmiast wycofał poparcie dla Juliana.
– Jesteście zwolnieni – powiedziała spokojnie Sara.
Na koniec przesunęła w jego stronę nowy banknot pięciodolarowy.
– Na parking – rzuciła chłodno. – Nie masz już służbowego auta.
Sara przekształciła firmę. Założyła „Inicjatywę Arthura” dla bezdomnych weteranów. Kupiła diner, zwolniła Ricka i zamieniła lokal w jadłodajnię, gdzie każdy mógł zjeść za darmo.
W każdy wtorek Sara i Mayia jadły tam zupę, wspominając starego człowieka o imieniu Artie, który udowodnił, że jedyne bogactwo, które naprawdę zostaje, to to, które się oddaje.
Co za podróż. Od deszczowej nocy i zmiętego banknotu pięciodolarowego do miliardowego imperium.
Sara udowodniła, że największe próby życia przychodzą wtedy, gdy myślimy, że nikt nie patrzy.