Córka miliardera od urodzenia nie wypowiedziała ani jednego słowa – aż do chwili, gdy biedny czarnoskóry chłopak zrobił coś niewyobrażalnego

– Ja też – odpowiedział spokojnie Noah.

– Szczęśliwa – powtórzyła głośniej. – Z tobą. Z mamą. Z tatą. Szczęśliwa.

A potem dodała:
– Zostań.

Po siedmiu latach milczenia – dwa słowa.

Później przemówiła w sądzie, broniąc Noaha, gdy został oskarżony o pobicie w obronie siostry.

– Noah mnie widzi – powiedziała chropowatym, nowym głosem. – Nie zepsutą. Po prostu Evę.

Sprawa została oddalona.