Bliźniacy miliardera urodzili się sparaliżowani i nie potrafili mówić – to, co zobaczył, gdy odkrył służącą, wprawiło go w osłupienie!

Tego poranka w domu panowała cisza. Zbyt głęboka jak na miejsce, w którym mieszkają dzieci. A potem to się stało. Dźwięk tak cichy i kruchy, że wydawał się nierealny.
„Mama.”
Richard von Falken zamarł w progu. Jego aktówka wyślizgnęła się z dłoni i głucho upadła na podłogę. Stał bez ruchu, wpatrzony w scenę przed sobą.