Biedna sparaliżowana kobieta miała tylko 3 € na swój tort urodzinowy – aż pojawił się samotny ojciec…

Wzięli ślub w ogrodzie. Sophia była świadkiem. Było niedoskonale — i właśnie dlatego idealnie.

Razem otworzyli szkołę muzyczną dla dzieci z niepełnosprawnościami — „Klawisze Nadziei”.

Każdego roku w jej urodziny kupowali tort komuś, kogo na niego nie stać. Mówili tylko:
„Urodziny potrzebują tortu.”

Lata mijały.

W trzydzieste urodziny Anny znów padał śnieg. Siedziała przy fortepianie. Muzyka wypełniała dom — opowieścią o stracie, miłości, odwadze i wyborze.

Pomyślała o tamtym dniu i o trzech euro, które nie wystarczały na tort.

I zrozumiała — wystarczyły na wszystko, co naprawdę miało znaczenie.