„Ale miała je. Pan Santillán stworzył go dekady temu. Miał chronić ciebie, jeśli kiedykolwiek będziesz tego potrzebować.”
Żołądek María opadł. Kolejne słowa uderzyły jak najmocniejszy zwrot akcji:
„A Leonardo,” dodała Sofía, „nie znalazł cię przypadkiem.”
Oddech María zamarł. „Co?” Hugo wyciągnął ostatnią kartkę—oś czasu śledztwa.