Zakończyłam rozmowę z mężem

— Absolutnie. Co więcej, jeśli udowodnimy, że ukrywał wydatki, przeznaczał wspólne pieniądze na kochankę, sąd może orzec podział niekorzystny dla niego.

Oleg Michajłowicz przygotował wszystkie potrzebne dokumenty. Jelena podpisała pełnomocnictwo do prowadzenia sprawy.

— I jeszcze jedna rada — dodał prawnik. — Jeśli ma pani nagrania ich rozmów, korespondencję, zdjęcia — wszystko może się przydać. Rosyjskie sądy poważnie traktują zdradę małżeńską.

Wieczorem w domu Jelena sporządziła plan na jutro.

Rano pojedzie do sądu z wnioskiem o rozwód. Potem do pracy, jak gdyby nigdy nic. A potem, gdy Igor będzie siedział u swojego prawnika, dostanie wezwanie z informacją, że rozwód już został zainicjowany. Przez nią.

Około jedenastej wieczorem przyszła kolejna wiadomość od Igora:

„Lena, wszystko u ciebie w porządku? Jestem zmęczony, położę się wcześniej. Jutro nie zadzwonię, cały dzień negocjacje.”

„Oczywiście, że nie zadzwonisz — pomyślała Jelena. — Masz inne plany.”

Kobieta szybko wystukała odpowiedź:

„Dobrze, kochanie. Powodzenia na negocjacjach. Kocham.”

Ostatnie słowo przeszło jej przez gardło z trudem, ale trzeba było utrzymać pozory do końca.

Jelena wysłała SMS i wyłączyła telefon. Zamierzała porządnie wypocząć, bo kolejne dni miały być bardzo intensywne.

Rano obudziła się z uczuciem dziwnej lekkości.

Po raz pierwszy od miesięcy dokładnie wiedziała, co robi i po co. O dziewiątej złożyła w sądzie wniosek o rozwód, a już o jedenastej była w pracy.

Igor milczał dwa dni. Najwyraźniej cieszył się ostatnimi dniami „delegacji” z Anżelą.

W końcu rozległ się wyczekiwany telefon od męża.