Szybko chwyciła laptop i zaczęła działać.
Najpierw zalogowała się do bankowości i przelała wszystkie pieniądze ze wspólnego konta na swoje prywatne.
Potem znalazła numer do biura podróży, z którego korzystał mąż.
— Dzień dobry. Tu żona pana Krawcowa. Prosił, żeby przekazać, że przyjazd do hotelu się przekłada. Mamy problem rodzinny.
— Rozumiem. A kiedy państwo planują przyjazd?
— Na razie nie wiadomo. Najprawdopodobniej będziemy musieli odwołać rezerwację.
— Dobrze, wprowadzimy zmiany. Dziękujemy za informację!
Jelena uśmiechnęła się z satysfakcją. Niech gołąbeczki przyjadą pod zamknięte drzwi hotelu. Randka zrujnowana!
Ale to było za mało. Trzeba było czegoś więcej. Czegoś, co pokaże im, że zabawa z nią jest niebezpieczna.
Kobieta ponownie chwyciła telefon i wybrała numer znajomego prawnika, Olega Michajłowicza, który pomagał jej przy sprawach spadkowych po śmierci babci.
— Oleg Michajłowicz, dzień dobry. Mówi Jelena Krawcowa. Mam pilne pytanie z zakresu prawa rodzinnego. Proszę mi powiedzieć, jak ochronić swój majątek, jeśli mąż składa pozew o rozwód?
— Jelena, co się stało? Przecież niedawno wyglądała pani na taką szczęśliwą.
— Wszystko okazało się inne, niż wyglądało. Mąż za trzy dni idzie do prawnika, żeby złożyć pozew o rozwód. Dowiedziałam się przypadkiem.
— Rozumiem. Mieszkanie zostało podarowane pani przez rodziców przed ślubem czy po?
— Przed. Ale potem się pobraliśmy.