Zakończyłam rozmowę z mężem

W słuchawce rozległy się odgłosy ruchu i trzask drzwi samochodu.

— Wsiadaj, jedziemy. Spieszę się.

Połączenie zostało przerwane.

Naiwna głupia, jeszcze cieszyła się jego „troskliwością”!*

Jelena otworzyła laptop i zalogowała się do bankowości. Ich wspólne konto pokazywało zwyczajne wydatki: opłaty komunalne, zakupy spożywcze, benzyna.

Ale jego prywatna karta…

Wypłaty gotówki stały się znacznie częstsze. Restauracje, których nie znała. Sklepy z kwiatami… a jej mąż nie wręczył jej kwiatów od ponad pół roku.

Chciało się krzyczeć z bezsilności i upokorzenia. Jak mogła być tak ślepa? Wszystkie oznaki zdrady były jak na dłoni, a ona wciąż snuła plany o wspólnej przyszłości i marzyła o dzieciach.

Kobieta zamknęła laptop i znów zaczęła nerwowo krążyć po pokoju. Trzeba było coś zrobić, ale co? Zrobić scenę zazdrości? Czy zapytać o wszystko wprost?

„Jeśli coś podejrzewa za wcześnie, wszystko może się posypać”.