Zabierzcie mi dziecko

— Oczywiście. Przeprowadzę dodatkowe szkolenia z całym personelem.

Po obiedzie wyszłyśmy z Kirą. Przy wyjściu Weronika mnie zatrzymała.

— Natalio Siergiejewno, dziękuję, że dała mi Pani szansę. Będę pracować lepiej niż wszyscy. Obiecuję.

Kiwnęłam głową.

— Wierzę ci. Najważniejsze, aby pamiętać, że każda osoba, która przekracza te drzwi, zasługuje na szacunek. Wtedy wszystko będzie dobrze.

Wyszłyśmy na ulicę. Kira trzymała mnie za rękę i uśmiechała się szczęśliwa.

— Mamo, naleśniki były przepyszne!

— Cieszę się, słoneczko.

Pomyślałam, że ten przykry incydent miał w końcu pozytywne skutki. Personel otrzymał ważną lekcję, Weronika zrozumiała swój błąd, a ja przypomniałam sobie, że nie mogę zapominać o swojej firmie, nawet będąc na urlopie macierzyńskim. Trzeba częściej przychodzić, sprawdzać, rozmawiać z ludźmi. Restauracja to nie tylko miejsce, gdzie się gotuje jedzenie.

To miejsce, gdzie ludzie odpoczywają duszą, gdzie powinni być witani z radością i ciepłem. I nie ma znaczenia, w co jesteś ubrany ani ile masz pieniędzy w portfelu. Ważne jest, że jesteś człowiekiem. I to wystarczy.