— Tak, wszystkie. Pracujemy tylko na rezerwacje. Powinnaś była zadzwonić wcześniej.
Kira zaczęła płakać. Była zmęczona, głodna, i wiedziałam, że zaraz nastąpi prawdziwy wybuch. Wyjęłam telefon.
— Dobrze, w takim razie zadzwonię i zarezerwuję od razu — powiedziałam.
Recepcjonistka prychnęła.