— „Marc nigdy ci nie powiedział wszystkiego, prawda? Że kiedy dowiedział się o twoim romansie z jego najlepszym przyjacielem, był o krok od wyjazdu z miasta? I że tylko z szacunku do swojej matki milczał? Cóż, ja nie mam już powodu, by milczeć.”
Zapadła cisza. Ona zaczęła wiercić się na krześle, a niektórzy goście wymieniali zakłopotane spojrzenia. Czułam, jak puls mi bije w skroniach, ale nie zamierzałam się cofnąć.