Powiedziałam tylko, że „martwię się”, bo Daniel nagle poleciał do Hiszpanii zamiast pracować w Niemczech.
Olivier zrozumiał wszystko.
Na piąty dzień wieczorem — dzwonek do drzwi.
Przez judasza zobaczyłam ich.
Powiedziałam tylko, że „martwię się”, bo Daniel nagle poleciał do Hiszpanii zamiast pracować w Niemczech.
Olivier zrozumiał wszystko.
Na piąty dzień wieczorem — dzwonek do drzwi.
Przez judasza zobaczyłam ich.
Zmęczeni. Spaleni słońcem. Rozwścieczeni.
Nie otworzyłam.
— Anna, otwórz! — ryknął Daniel. — Przestań robić cyrk!
Spróbował włożyć klucz.