Telefon zawibrował na stole, pokazując powiadomienie z portalu społecznościowego.
Cristina Roberti, moja teściowa, dodała nowe zdjęcie.
Podpis brzmiał radośnie i beztrosko:
„Korzystam z hiszpańskiego słoneczka!”
Powiększyłam tło — zupełnie odruchowo.