Kolejna wizyta Galiny Pietrownej miała miejsce dwa tygodnie później, gdy zaczęła gniewnie krytykować zlikwidowany ogródek na rzecz altanki wypoczynkowej.
Svetlana spokojnie wyjaśniła, że nowi właściciele – jej rodzice – wolą mieć miejsce do relaksu zamiast upraw warzyw. Pomimo emocji teściowej, kobieta uparcie podkreślała, że dom już nie należy do niej.
Telefoniczne ataki i nieproszone wskazówki trwały nadal. Svetlana cierpliwie znosiła te napięcia, rozumiejąc, jak trudno jest teściowej rozstać się z miejscem pełnym wspomnień.
W czerwcu rodzice Svetlany zorganizowali uroczystość z okazji rocznicy ślubu w nowym domu, zapraszając rodzinę i przyjaciół.
Wspólny dzień rozpoczął się radośnie, jednak atmosferę zakłócił gwałtowny wybuch emocji Galiny Pietrownej, która skrytykowała wymianę łazienkowej glazury bez jej zgody.
Po gorącej dyskusji Svetlana jasno zaznaczyła, że to miejsce jest teraz własnością jej rodziców. Jakiekolwiek zmiany z ich strony są jak najbardziej uzasadnione.
Zaangażowanie wszystkich podczas świętowania;
Krytyka zmian dokonanych w domu przez teściową;
Wyraźne postawienie granic przez Svetlanę;
Trudne emocje i konflikt pomiędzy rodzinami.
Spotkanie zakończyło się odejściem teściowej, która była wyraźnie rozgoryczona, a atmosfera przyjęcia straciła swój przyjazny charakter.
Wieczorem Svetlana rozmawiała z rodzicami, starając się wytłumaczyć, że sytuacja jest trudna, ale trzeba ją zaakceptować. Galina Pietrowna przestała już dzwonić i przychodzić, zamknęła się w sobie, choć Aleksiej starał się zachować kontakt z rodzicami.
– Czy ja nie przesadziłam w stosunku do twojej mamy? – zapytał któregoś dnia Aleksiej.
– Ustawiłam granice, które musiały istnieć – odpowiedziała zdecydowanie Svetlana. – Lepiej, żeby miała pretensje niż nieustannie dzwoniła.
Rodzice Svetlany rozpoczęli spokojne życie w nowym domu. Nikołaj Michajłowicz wybudował solidną altanę z dachem i grillem, a Liudmiła Andrejevna z wielką radością zorganizowała swój ogród kwiatowy.
Jesienią zdecydowali się odświeżyć elewację budynku. Wybrali nowoczesne wykończenie i zatrudnili ekipę do prac remontowych.
– Zastanawiam się, jak zareagowałaby Galina Pietrowna na te zmiany – zastanawiała się Liudmiła podczas popołudniowej kawy.