Piękna 10-letnia dziewczynka trafiła do szpitala z bardzo spuchniętym brzuchem. Kiedy lekarze do niej podeszli, byli w szoku, gdy zobaczyli, co znaleźli w środku…

Zosię natychmiast przewieziono na blok operacyjny. Operacja trwała cztery godziny. Rodzice siedzieli na korytarzu, nie odzywając się ani słowem. Kiedy wreszcie drzwi się otworzyły, chirurg wyszedł, zmęczony, ale spokojny.

— Udało się — powiedział. — Ale nie uwierzycie, co tam było.

Zosia miała w brzuchu gigantyczną torbiel jajnika, która ważyła prawie sześć kilogramów. Była tak duża, że uciskała narządy i powodowała opuchliznę.

— To cud, że w ogóle jeszcze chodziła — dodał lekarz.

Po operacji dziewczynka długo dochodziła do siebie, ale wszystko skończyło się dobrze. Lekarze mówili, że to niezwykle rzadki przypadek u dziecka w jej wieku.