Na rocznicę — rondel.
Półka w kuchni zamieniła się w wystawę błyszczących, ale bezdusznych naczyń.
W tym momencie do kuchni wszedł Ilja. Jego twarz promieniała dumą i zadowoleniem — jak u człowieka, który jest przekonany, że zrobił coś dobrego.
— No i jak ci się podoba? — zapytał, obejmując żonę. — Mówiłem, najlepsza marka. Teraz masz całą kolekcję. I, swoją drogą, załatwiłem to ze zniżką.