– Twoja siostrzenica pracuje w „GenLabie”, prawda? – zapytał Nikołaj. – Alisa Sawieliewa.
Wiktor pobladł.
– Nie rozumiem, o czym mówisz.
– Doskonale rozumiesz. Wiedziałeś, że zrobię test po twoich sugestiach. I wiedziałeś, gdzie go zrobię – bo sam mi poleciłeś to laboratorium. „Pewne miejsce”, tak powiedziałeś?