— To było niepotrzebne.
— Nie, — odpowiedziała cicho. — To było szczere. Ty nie widzisz granic. Dla ciebie normalne jest, że twoja mama ma klucz, wchodzi, decyduje, komentuje. Dla mnie to nienormalne. Ja zostałam wychowana inaczej. W moim domu prywatność była święta.