Otworzyła drzwi szafy na tyle, aby się wydostać. Marcus podążył za nią, jego serce biło jakby chciało się wydostać.
Korytarz wyglądał tak samo, jak zawsze. Kremowe ściany, ramki na obrazach, które Marcus kupił, bo pasowały do mebli, a nie dlatego, że miały jakiekolwiek znaczenie. Kwiatowa kompozycja na stole. Cicha elegancja domu stworzonego, by zaimponować.