Jednak Olga nie pozwoliła jej dokończyć. Rozdarła torbę — głośny, czysty dźwięk — i wyjęła piękną ciężką serwetkę.
– Śmiem wymierzyć sprawiedliwość, Galina Petrovna, – powiedziała Olga, kierując się w stronę kosza na śmieci, który stał w pobliżu lodówki, – abyś dobrze zrozumiała, ile warte są twoje słowa.