— Teraz chcę być po tej właściwej. Z tobą. Z dziećmi.
Elina oparła głowę na jego ramieniu.
I po raz pierwszy od dawna poczuła… lekkość.
— Teraz chcę być po tej właściwej. Z tobą. Z dziećmi.
Elina oparła głowę na jego ramieniu.
I po raz pierwszy od dawna poczuła… lekkość.
Kilka dni później, po powrocie do domu, w ich mieszkaniu było spokojnie.
Nikt nie dzwonił co pięć minut.
Nikt nie wpadał bez zapowiedzi.
A pewnego poranka, kiedy Elina smażyła naleśniki, Oscar objął ją z tyłu.
— Wiesz… — powiedział. — Chcę, żeby takie wyjazdy były początkiem czegoś nowego. Naszego.