Emma stała w progu przez kilka sekund, patrząc, jak Leon wchodzi do mieszkania z dużą torbą podróżną w ręku

Emma spojrzała w kubek.

— A jeśli nie wróci?

Helena złapała jej dłoń.

— Jeśli nie wróci… oszczędzi ci lat frustracji. I pozwoli zbudować życie z kimś, kto wybiera ciebie, nie wygodę swojej matki.


Następnego ranka Emma obudziła się zbyt wcześnie. Ubrała się do pracy i już miała wychodzić, gdy zauważyła coś przy drzwiach: torbę. Leonową torbę.