— Teraz nie możemy o tym rozmawiać.
— Właśnie że możemy. I musimy, — powiedziała Emma, zbliżając się do niego. — Inaczej to wszystko tylko się pogorszy.
Leon spojrzał na nią po raz pierwszy tego wieczoru. W jego oczach było coś kruchego, wyczerpanego.
— Mama powiedziała, że jeśli zostanę z tobą… nigdy więcej nie postawi nogi w naszym domu.
Emma zamarła na moment. Potem prychnęła śmiechem, bolesnym i pełnym niedowierzania.
— Więc to ultimatum.
— To nie jest ultimatum… — zaczął Leon, ale Emma uniosła dłoń.
— Dokładnie tym jest. I teraz pytanie: co ty wybierasz?
Leon odwrócił wzrok.
— To nie jest takie proste.