Elsa tej nocy prawie wcale nie spała. Słowa notariusza wciąż brzmiały jej w głowie, powracając uparcie niczym echo,

— Tak. — Elsa podeszła do okna. — Nie chcę, żeby to mieszkanie było źródłem konfliktów. Nie chcę, żeby stało się powodem, dla którego ludzie się do mnie zbliżają.

Kilka miesięcy później mieszkanie zostało sprzedane. Za uzyskane pieniądze całkowicie wyremontowali swój dom i otworzyli niewielkie, niezależne wydawnictwo — dawne marzenie Elsy, które przez lata nosiła tylko w sobie.

Helga stała się bardziej zdystansowana. Leon i Ingrid odzywali się coraz rzadziej. Ale spokój, który zapanował w ich życiu, był prawdziwy i głęboki.

Pewnego wieczoru Elsa włożyła list wujka Heinza do małego pudełka, obok starych fotografii.