— Nadjuszko, przestań z histerią, — mówiła teściowa coraz surowiej. — Jesteś niewdzięczna. Borys ożenił się z tobą, a teraz przypomniałaś sobie, że masz swoje pieniądze.
Nadieżda podeszła do drzwi, otworzyła je i stanęła tam, gotowa wyjść, ale z podniesioną głową i sercem pełnym determinacji.
— Wynoście się.