Okazało się, że było tego mniej, niż się spodziewali.
Pakując, znalazłam rzeczy, które cicho kupowałam przez lata – sprzęt AGD, meble, elektronikę – przedmioty, które teściowa nazywała „własnością rodziny”. Sprawdzałam paragony. Numery seryjne. Potwierdzenia zakupu.
Były moje.