Mam 65 lat. Rozwiodłam się 5 lat temu. Mój były mąż zostawił mi kartę

Minęło pięć lat. Moje zdrowie się pogarszało. Pewnego popołudnia organizm w końcu się poddał. Zasłabłam przed drzwiami i obudziłam się w szpitalnym łóżku. Lekarz powiedział mi, że jestem poważnie niedożywiona i potrzebuję natychmiastowej opieki. Po raz pierwszy przetrwanie okazało się ważniejsze niż duma.

Następnego ranka poszłam do banku. Ręce drżały mi, gdy podałam kartę kasjerce.

— Chciałabym wypłacić całą kwotę — powiedziałam.

Długo wpatrywała się w ekran, po czym spojrzała na mnie zdezorientowana.

— Proszę pani — odezwała się cicho — saldo nie wynosi trzystu dolarów.

Serce zaczęło mi walić.

Odwróciła ekran w moją stronę.

Liczba sprawiła, że obraz mi się zamazał.