Postawiła zdjęcie na miejscu i podeszła do okna. Zmierzch już się zagęścił, drzewa za oknem zmieniły się w ciemne sylwetki. Postanowiła tu przenocować, choć początkowo planowała wrócić do miasta jeszcze tego samego wieczoru.
Obudziwszy się wcześnie rano, Kristina poczuła niezwykłą klarowność myśli. Wiedziała, co należy zrobić. Następnego dnia wezwała fachowca i wymieniła zamki. Zainstalowała kamery. Napisała też zawiadomienie na policję – z fotografiami, listą cudzych rzeczy i jednoznacznym opisem: „nielegalne wtargnięcie”.